Shadow

Stres – cichy zabójca

mental-health-1420801_1280

Stres towarzyszy całemu naszemu życiu. Jest w niego wpisany i z nim nierozerwalnie związany. W małej dawce napędza nas do działania i sprawia, że chętniej pracujemy, podejmujemy ryzyko i nie osiadamy na laurach. Jeżeli jednak dostarczamy go naszemu organizmowi w zbyt dużej dawce i dużej częstotliwości, to zaczyna on działać na nas destrukcyjnie.

Zbyt duży stres sprawia, że zaczynamy być osłabieni psychicznie i fizycznie. Przestajemy radzić sobie z codziennymi obowiązkami i to nasila się stres podwójnie. W rezultacie sami się wkręcamy w spiralę stresu, której nie potrafimy zatrzymać, a która doprowadza nas do różnych zaburzeń i chorób. Przewlekły stres osłabia, bowiem nasz układ odpornościowy i w rezultacie częściej dopadają nas wirusy i bakterie. Osłabia także serce i cały nasz układ krwionośny. Jesteśmy, więc bardziej narażenia na choroby serca a także na zawał czy udar. To niezwykle niebezpieczne zarówno dla naszego zdrowia, ale też i życia.

Aby uniknąć tych przykrych konsekwencji musimy nauczyć się unikać stresu a także go odreagowywać. Jeżeli więc w pracy mamy stresujący dzień, to po powrocie do domu idziemy do kina, na spacer lub na przejażdżkę rowerową. Ruch idealnie sprawdza się w roli zapominacza i dodatkowo sprawi, że nasz organizm będzie lepiej radził sobie ze stresem.

Przyjmijmy też zasadę, że wszystkie problemy dotyczące pracy zostawiamy właśnie tam i tylko tam je rozwiązujemy. Nie analizujemy wszystkiego w domu, tylko na drugi dzień w pracy bierzemy się ostro do roboty.

To samo dotyczy problemów prywatnych, nie roztrząsajmy ich w pracy, tylko na spokojnie w domu.

Gdy jakaś sytuacja nas przerasta i nie wiemy, co zrobić, to najlepiej dajmy sobie dzień lub dwa odpoczynku od niej i potem na nowo znów przystąpmy do działania. Niekiedy wystarczy, aby emocje nieco opadały a od razu pojawi się nowy pomysł i rozwiązanie problemu.

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.