Shadow

Implanty z drukarki 3D? Oczywiście!

drukarka 3d

Coraz częściej w telewizji, internecie czy prasie można natknąć się na informacje, które dotyczą zakończonych operacji rekonstrukcyjnych, w których chirurdzy użyli implantów, które zostały wytworzone przy użyciu drukarek 3D. Taka historia miała chociażby miejsce w jednym z białostockich klinik…

…a dokładniej w Klinice Chirurgii Szczękowo-Twarzowej i Plastycznej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego, gdzie lekarze dokonali naprawdę niesamowitej operacji rekonstrukcji żuchwy u pacjenta. Rekonstrukcja kości została przeprowadzona poprzez wszczepienie pacjentowi tytanowego implantu, który to został właśnie wykonany przy pomocy drukarki 3D.

Implant został wszczepiony 78-letniemu pacjentowi, który ze względu na chorobę nowotworową musiał mieć usuniętą sporą część żuchwy, jednak na szczęście może się cieszyć już implantem, który świetnie się sprawuje.

Druk przestrzenny przyszłością medycyny?

Podczas zabiegu dokonano uzupełniania ubytku przy pomocy standardowej rekonstrukcyjnej płytki tytanowej po to, aby zespolić żuchwę w jedną całość, dzięki czemu mogłaby on trzymać prawidłową pozycję. Lekarze twierdzą, że nie byli oni w stanie zastosować standardowego postępowania, w którym to mogliby użyć mikrochirurgii, która to polegałaby na odtworzeniu fragmentu żuchwy z kości, która należy do pacjenta. Pacjent ponadto cierpiał na 11 innych chorób, które umożliwiałby przeprowadzenie takiego zabiegu, który trwałby zapewne około 10 godzin. Podczas takiego zabiegu operuje się na dwóch miejscach, czyli rekonstruuje się część żuchwy oraz pobiera kość strzałkową, dlatego też pacjent po takim zabiegu może być bardzo przemęczony, a istnieje nawet szansa, że mógłby go nie przeżyć. Dlatego w takiej sytuacji lekarze zdecydowali się zastosować tytanową płytę ulock, jednak po pewnym czasie pacjent zaczął mieć z nią bardzo dużo kłopotów i powodowała u niego duży dyskomfort, ponieważ była ona odpowiedzialna za powstanie u niego deformacji twarzy. Po ośmiu miesiącach zaś płytka uległa pęknięciu. Dlatego w takiej sytuacji trzeba było poszukać alternatywnych metod.

Zrządzenie losu

Lekarze twierdzą, że bardzo duże znaczenie miało tutaj zwykłe zrządzenie losu, ponieważ z tego względu, że klinika współpracuję z Politechniką Białostocką, lekarze odwiedzili wcześniej zakład producenta implantów i narzędzi dla ortopedii i traumatologii ChM. Podczas tamtej wizyty zostały im pokazane różnego rodzaju produkty, które mogłyby się przydać pacjentom kliniki, okazało się jednak, że większość jest zbyt droga, jednak kiedy zakład dowiedział się o potrzebie kliniki związanej z rekonstrukcją żuchwy zaoferowali, że stworzą oni implant. Zakład otrzymał obraz tomografii komputerowej, dzięki któremu było możliwe stworzenie indywidualnego implanta tytanowego dla pacjenta.

Zanim jednak on powstał, początkowo zakład przesłał plastikowy prototyp, dzięki czemu można było skonsultować ewentualne zmiany z lekarzami. W momencie, gdy wykonano implant tytanowy lekarze stwierdzili, że będzie on zbyt ciężki dla pacjenta, dlatego też stworzono kolejny, który był już pusty w środku. Taki właśnie implant nadawał się już świetnie do tego, aby móc przeprowadzić rekonstrukcję żuchwy u pacjenta. Lekarze tłumaczą, że cała operacja należała do stosunkowo krótkich, jednak sam proces przygotowania się do niej zajął im stosunkowo dużo, ponieważ było to przedsięwzięcie, które wymagało bardzo szczegółowego zaplanowania. Implant trzeba było odizolować przy pomocy miękkich tkanek. Ponadto musiał charakteryzować się stosunkowo dużym rozmiarem, a ponadto trzeba było zadbać o to, aby nie znalazło się przy nim zbytnio napięć i żeby ostatecznie nie odsłonił się.

Lekarze już zapewniają, że będą częściej korzystać z tego typu sposobów, jednak zdają sobie oni sprawę z tego, że będzie to naprawdę trudna operacja, która będzie też wymagała od nich sporego przygotowania. Przy każdej następnej operacji lekarze zyskują na wprawie, dzięki czemu są w stanie wykonywać zabieg o wiele efektywniej.

Protezy w druku 3D

Druk przestrzenny nadaje się nie tylko do tworzenia implantów, ale również do tworzenia protez. Idealnym przykładem jest tutaj chociażby historia 53-letniego Jose Delgado Jr., który urodził się bez lewej ręki, a w ciągu swojego życia posiadał naprawdę wiele różnego rodzaju protez. Według Jose Delgado proteza, która została wydrukowana dla niego przy pomocy drukarki 3D jest o wiele lepsza niż inne protezy, które posiadał wcześniej, a jedną z nich była chociażby proteza Myoelectric, której wartość wynosi 42 tysiące dolarów. Jest to urządzenie, które jest w stanie przesłać sygnał z mięśni, które znajdują się w przedramieniu do mechanizmu palca, dzięki czemu można otwierać oraz zamykać protezę.

Zaś proteza wydrukowana na drukarce 3D została wykonana przez Jermyego Simona z 3DUniverse, który wydrukował protezę ręki opierając swój projekt na open source. Przy projekcie tej protezy pracowało blisko 200 osób, jednak udało im się stworzyć protezę, która kosztuje mniej niż 50 dolarów.

źródło: http://zdrukarki3d.pl

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.