Shadow

Jak zrobić świąteczny manicure?

Święta zbliżają się wielkimi krokami. W natłoku świątecznych przygotowań nie zapomnijmy o sobie i zastanówmy się wcześniej jaki manicure będzie odpowiedni na ten wyjątkowy czas.

Święta, Sylwester i w ogóle cały karnawał są czasem wyjątkowym, gdzie w dobrym guście jest zaszaleć z dodatkami, ze zdobieniami i świecidełkami. Ta sama zasada dotyczy zarówno stroju jaki malowania i ozdabiania paznokci.

Aby nasz świąteczny manicure był elegancki i aby ładnie prezentował się na naszych dłoniach, to najpierw musimy w sposób szczególny zadbać o dłonie. Idealnie sprawdzi się tutaj maseczka glicerynowa, która ujędrni i wygładzi skórę. Dopiero teraz przystępujemy do przygotowania płytki paznokciowej, której również musimy poświęcić nieco czasu.

W pierwszej kolejności obcinamy paznokcie do interesującej nas długości i opiłowujemy nadając kształt. Następnie matujemy lekko płytkę, tak aby paznokcie nieco wygładzić i aby lakier miał lepszą przyczepność.

Teraz czas na odsunięcie lub wycięcie skórek i pokrycie płytki paznokcia warstwą podkładu. W zależności od rodzaju lakieru stosujemy jedną lub dwie warstwy, zgodnie z sugestiami danego producenta.

Na tak przygotowane paznokcie nakładamy dwie warstwy lakieru. Jeżeli stosujemy lakier zwykły, to warto dodatkowo dać warstwę utwardzacza, który sprawi, że lakier będzie lepiej się trzymać. Bardzo dobrym pomysłem jest również malowanie paznokci lakierami hybrydowymi, gdyż osiągamy wówczas trwałość manicure podobną do tej, którą otrzymujemy w salonach kosmetycznych. Warunkiem tutaj jednak jest posiadanie specjalnej lampy, która wysuszy lakier.

Święta i karnawał to oczywiście świecidełka, zatem na naszych paznokciach również nie może ich zabraknąć. Możemy zastosować lakiery z drobinkami srebra, złota czy kolorowego brokatu. Możemy również na pomalowane paznokcie nakleić błyszczące ozdoby, kamienie czy naklejki. W tym magicznym czasie wszystko co błyszczy jest na topie, więc tutaj ogranicza nas jedynie nasza własna wyobraźnia i poczucie estetyki.

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.