Praca na etacie czy własny biznes – co wybrać będąc młodą mamą?

Kobietom o wiele ciężej piąć się po szczeblach kariery niż mężczyznom. Choć oczywiście mamy wiele przykładów kobiet, które odniosły wielkie sukcesy w biznesie, pracują na wysokich stanowiskach i zarządzają korporacjami. Nic nie dzieje się jednak tutaj bez wyrzeczeń i niestety robią to zawsze kosztem swojego życia prywatnego. O tym się nie mówi, bo zazwyczaj ukrywa się ciemną stronę medalu. Jak jest w rzeczywistości? Czy łatwo pogodzić karierę z byciem mamą, żoną i opiekunką domowego ogniska?

Na pewno nie jest łatwo, jednak można to pogodzić ze sobą. Trzeba jednak mieć silną wole, być cierpliwym , konsekwentnym i uparcie dążyć do celu. Warto mieć także jakąś pomoc w postaci babci, cioci czy innej łaskawej duszy, która pomoże nam przy dzieciach.

Oczywiście zaraz wszyscy powiedzą są przedszkola, żłobki i nie ma potrzeby angażować w swoje sprawy bliskich. Jednak mówią to osoby, które same nie doświadczyły macierzyństwa i nie wiedzą jak to właściwie wygląda. Bo przecież co zrobimy gdy nagle rano gorączka, ból brzucha czy wymioty u dziecka? Damy do przedszkola? Jak pójdziemy do pracy?

Nie da się pracować zawodowo i nie mieć pomocy w bliskich osobach. Nie musi być to pomoc na co dzień, ale w razie takich nieprzewidzianych sytuacji. A uwierzcie mi, że przy dzieciach jest ich naprawdę sporo.

Zastanówmy się teraz nad kwestią pracy w korporacji, na etacie czy na własny rachunek?

Praca na etacie jest prostsza niż własny biznes. Po ośmiu godzinach zamykamy jej drzwi i wracamy do swoich obowiązków i swojego życia. Bycie właścicielem firmy zobowiązuje i nakazuje być na straży biznesu non stop, bez ograniczeń czasowych.

Praca na etacie jednak jest ubrana w ramy czasowe, których musimy bezwzględnie przestrzegać i nie możemy opuścić ani jednego dnia bez zgody pracodawcy. To trudne, zwłaszcza gdy ma się małe dzieci.

Gdy pracujemy na własny rachunek, to my same jesteśmy paniami własnego czasu. To my decydujemy, od której zacznie się nasz dzień pracy i czy dziś zrobimy sobie wolne. To lepsze rozwiązanie dla kobiet, które mają dzieci, gdyż jest łatwiejsze do pogodzenia z innymi obowiązkami.

Niestety będąc właścicielem firmy nie możemy zapomnieć ot tak sobie o swoich obowiązkach i przestać o nich myśleć. Nawet po powrocie do domu musimy planować, wykonywać telefony, płacić rachunki, rozmawiać z klientami i kontrahentami. Nasza rola właściciela firmy nigdy się nie kończy, nawet po zamknięciu drzwi firmy. Ciągle musimy być na straży, ciągle w gotowości i pełni sił. To obciąża psychicznie i nie każdy potrafi taki ciężar udźwignąć.

Podziel się swoją opinią

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  1. Czytając, mam wrażenie rozmowy z dobrą koleżanką – bez ocen, za to z konkretem. Takie treści naprawdę budują poczucie sprawczości. Dziękuję za normalizowanie tego tematu.

  2. Czuć w tym tekście doświadczenie i empatię. Proste wskazówki, a robią taką różnicę w codzienności. Jutro testuję i sprawdzam, jak się z tym poczuję.

    • Świetny tekst – czyta się lekko, a jednak zostaje w głowie na dłużej. Bardzo doceniam praktyczne spojrzenie bez zbędnego patosu. Po lekturze mam ochotę zrobić mały krok już dziś.

      • Podoba mi się, że zostawiasz przestrzeń na własne tempo i potrzeby. To pomaga budować trwałe nawyki, a nie chwilowe zrywy. Bardzo wspierające podejście.

  3. Cenię Twoją uważność na różne perspektywy i życiowe ograniczenia. Takie treści nie tylko uczą, ale też wspierają w byciu dla siebie dobrą. Dziękuję i wracam po więcej.

  4. Uwielbiam takie podejście – normalizujące, a jednocześnie zachęcające do działania. Czuję się zaopiekowana i mniej sama z tym tematem. To działa lepiej niż wielkie rewolucje.