Bez względu na to, czy mieszkasz w dużym domu, czy też w małym mieszkaniu to potrzebujesz pojemnej szafki na buty. Jest to mebel niezbędny i każdy z nas ma choć jedną taką szafeczkę.
Zazwyczaj przy projektowaniu swojego wnętrza planujemy zakup jednej szafki na buty, potem dokupujemy drugą, nawet trzecią a wciąż obuwie leży wszędzie po kątach. Dzieje się tak z prostej przyczyny, gdyż każdy domownik potrzebuje choć 3-4 par butów w jednym sezonie. Gdy pomnożymy to przez ilość osób w domu, to liczba wychodzi naprawdę imponująca. Gdzie zatem pomieścić wszystkie buty, tak aby nie zagracały nam całego przedpokoju?
Polecamy sprytne schowki na buty.
Szafka z półeczkami. Jej wykonanie jest bardzo proste, gdyż potrzebujemy tylko jednej, podłużnej deski, którą przytwierdzimy do ściany i będzie ona filarem naszej półki. W tej płycie musimy wykonać piłą rowki, na których umieścimy nasze półki na buty. W ten sposób możemy co jakiś czas zmieniać ich rozstaw i nieco modyfikować naszą półkę.
Taka półka jest wąska i zajmuje mało miejsca w przedpokoju. Zmieści się jednak na niej sporo par obuwia, gdyż sięga od samej podłogi po sufit. Możemy ją przytwierdzić w rogu przedpokoju, możemy również umieścić ją w środku szafy.
https://pl.pinterest.com/pin/372180356695468129/”>
Okrągła konstrukcja. Do jej wykonania potrzebujemy plastikowych rur lub puszek. Oczywiście ich wymiary powinny być dość spore, tak aby w każdym otworze zmieściła się para butów. Idealnie sprawdzą się więc plastikowe rury, które stosuje się do kanalizacji. Wystarczy je przyciąć na odpowiedni rozmiar i pomalować wedle uznania. Teraz przychodzi czas na obmyślenie kształtu naszej konstrukcji i na budowę. Rozpoczynamy od samego dołu i posuwamy się stopniowo do góry, przyklejając każdy kolejny element do drugiego. Jeżeli wybierzemy rury, to oczywiście stosujemy klej do plastiku, a jeżeli puszki to klej do metalu lub też możemy je po prostu skręcić ze sobą wkrętami.










Dużo w tym praktyczności i życiowego rozsądku. Nawet jeśli znam część zasad, to sposób podania sprawia, że chce się spróbować jeszcze raz. To dla mnie bardzo wspierające.
Dużo tu konkretów, ale w bardzo ciepłej formie. To sprawia, że łatwiej przyjąć zmiany i nie bać się potknięć. Dziękuję, tego dziś potrzebowałam.
Świetny przewodnik po małych zmianach na co dzień. Płynnie przeprowadzasz przez proces, więc łatwiej uniknąć chaosu. Czuję wdzięczność i motywację.
Czytając, mam wrażenie rozmowy z dobrą koleżanką – bez ocen, za to z konkretem. Takie treści naprawdę budują poczucie sprawczości. Dziękuję za normalizowanie tego tematu.
Dziękuję za ten materiał – bez moralizowania, za to z uważnością i spokojem. Niby drobne rzeczy, a zmieniają sposób patrzenia na siebie. O takie treści warto dbać.
Dobrze, że mówisz o tym bez lukru – realistycznie, ale nadal z nadzieją. Taki ton rozmowy pomaga odpuścić presję i skupić się na małych krokach. Dziękuję za tę perspektywę.
Czuć w tym tekście doświadczenie i empatię. Proste wskazówki, a robią taką różnicę w codzienności. Jutro testuję i sprawdzam, jak się z tym poczuję.
Uwielbiam takie podejście – normalizujące, a jednocześnie zachęcające do działania. Czuję się zaopiekowana i mniej sama z tym tematem. To działa lepiej niż wielkie rewolucje.