W 2026 roku liczba rezerwacji na jesienne wyjazdy wzrosła o około 80 proc., a niemal dwie trzecie rezerwacji w tym okresie przypada na wrzesień. Zmiana wpisuje się w trend określany przez branżę jako „Super September” – coraz więcej osób świadomie przesuwa urlop poza wakacyjny szczyt. Równolegle popularność zyskuje coolcation, czyli wybieranie kierunków o łagodniejszym klimacie zamiast najgorętszych wakacyjnych destynacji. Razem oba zjawiska zmieniają sposób, w jaki Europejczycy zaczynają myśleć o końcu sezonu letniego.
Zmiana jest już widoczna również w danych dotyczących polskich turystów. Według Wakacje.pl liczba rezerwacji zagranicznych wyjazdów z wylotem we wrześniu i październiku rośnie rok do roku szybciej niż w przypadku lipca i sierpnia. W badaniu ARC Rynek i Opinia przeprowadzonym dla serwisu w sierpniu 2026 roku 51 proc. osób, które w tym roku wyjechały lub planują wyjechać na zagraniczne wakacje, zadeklarowało podróż również we wrześniu lub październiku. Wśród osób planujących zagraniczny urlop jeszcze w drugim półroczu 54 proc. wskazało wrzesień jako rozważany termin.
Podobny kierunek widać w innych krajach Europy. Brytyjskie stowarzyszenie branży turystycznej ABTA umieściło „Super September” na pierwszym miejscu swoich trendów podróżniczych na 2026 rok. Odsetek badanych planujących zagraniczny urlop we wrześniu wzrósł z 17 proc. w 2023 roku do 24 proc. w 2025 roku. Szczególnie chętnie z tego terminu korzystają osoby, których nie ogranicza kalendarz szkolny.
Zmienia się przy tym nie tylko termin wyjazdu, ale również jego charakter. Poza głównym sezonem większego znaczenia nabierają krótsze podróże, miejska gastronomia, kultura, wellness i możliwość odpoczynku bez największych wakacyjnych tłumów. W takim modelu naturalnie zyskują kierunki położone bliżej Polski, które można odwiedzić podczas trzy- lub czterodniowego city breaku.
Miasto, w którym można się wyspać
W tę zmianę dobrze wpisuje się Wilno. Litewska stolica pozwala połączyć miejski city break z regeneracją, bez konieczności wyjeżdżania do klasycznego kurortu. W 2025 roku Wilno zostało uznane za Europejską Stolicę Snu w zestawieniu obejmującym ponad 300 europejskich miast. Na jego wysoką pozycję wpłynęły m.in. stosunkowo niskie temperatury nocą, duży udział terenów zielonych, niewielkie zanieczyszczenie światłem oraz dobra jakość powietrza. Odpoczynek nie kończy się jednak na dobrym śnie. Litwa ma długą tradycję wellness, której elementy coraz wyraźniej pojawiają się także w ofercie stolicy. Dzień spędzony na spacerach po wileńskiej Starówce można zakończyć w jednym z miejskich spa. Pacai Spa mieści się w XVII-wiecznym pałacu w centrum miasta, natomiast Bokšto SPA łączy przestrzeń wellness z historycznymi barokowymi wnętrzami. W wielu hotelach oferta spa jest częścią pobytu, dzięki czemu regeneracja nie wymaga osobnego wyjazdu poza miasto.
Jesień przy stole
Drugim argumentem za podróżą po głównym sezonie jest gastronomia. Wilno stało się w ostatnich latach jednym z najważniejszych punktów na kulinarnej mapie Litwy. W przewodniku MICHELIN Guide Lithuania 2026 znalazły się liczne wileńskie restauracje, w tym lokale wyróżnione gwiazdkami Michelin oraz Bib Gourmand. Współczesna kuchnia litewska coraz częściej bazuje na sezonowości, lokalnych produktach i bezpośredniej współpracy z producentami. Restauracje Deep Roots i Nineteen18 są przykładami podejścia farm-to-table, w którym pochodzenie produktów jest częścią całego doświadczenia kulinarnego. Jesienny sezon gastronomiczny nie kończy się przy tym we wrześniu. W dniach 9–15 listopada odbędzie się Tydzień Gastronomii, podczas którego restauracje w całym kraju przygotują specjalne menu i kolacje degustacyjne. Tegoroczne hasło „Skoniai suartina” oznacza „Smaki, które łączą”, a pełna lista uczestników ma zostać ogłoszona 12 października.
City break, który nie kończy się po kolacji
Przesunięcie podróży poza lato nie oznacza również rezygnacji z miejskiego życia. Po zmroku Wilno funkcjonuje w dwóch rytmach. Oświetlona Starówka sprzyja późnym spacerom, a kilka ulic dalej działają restauracje, cocktail bary, kluby i przestrzenie kulturalne. Ulice Vilniaus, Islandijos i Vokiečių tworzą tzw. Trójkąt Nocnego Życia. Niewielkie odległości pozwalają rozpocząć wieczór od kolacji, później przejść do baru, a następnie do klubu bez konieczności przemieszczania się pomiędzy odległymi częściami miasta. Jednym z najbardziej charakterystycznych przykładów współczesnego Wilna jest Lukiškių kalėjimas 2.0 – dawny zakład karny przekształcony w przestrzeń kulturalno-społeczną. Dziś odbywają się tam koncerty, wystawy i wydarzenia, działają również bary oraz przestrzenie dla artystów.
Mniej „zaliczać”, więcej doświadczać
Zmiana sezonu podróżniczego może oznaczać również zmianę samego sposobu wyjeżdżania. Zamiast jednego długiego urlopu w środku lata coraz łatwiej wpisać w kalendarz kilka krótszych podróży rozłożonych na kolejne miesiące. W takim modelu bliskość zaczyna mieć inne znaczenie. Nie chodzi jedynie o skrócenie podróży, ale o możliwość podjęcia decyzji o trzy- lub czterodniowym wyjeździe bez planowania go wiele miesięcy wcześniej.
Jeżeli wrzesień rzeczywiście staje się nowym sierpniem, być może największą zmianą nie jest to, kiedy podróżujemy, ale czego od tych podróży zaczynamy oczekiwać.









