Kelly, prawniczka z dużego miasta, wraca na Boże Narodzenie do rodzinnego domu, by spędzić święta z bliskimi i odpocząć od zgiełku codzienności. Choć jej życie zawodowe układa się świetnie, w miłości nie ma szczęścia. W głębi serca marzy, by wreszcie spotkać tego jedynego. Niespodziewanie poznaje Foresta Newella – przystojnego i życzliwego pana złotą rączkę, który pomaga jej rodzinie w naprawach i staje się coraz bliższy Kelly. Wspólne chwile przy lepieniu bałwana i świątecznych dekoracjach sprawiają, że między nimi zaczyna rodzić się uczucie.
Niestety sielanka nie trwa długo — rodzinny pensjonat, pełen wspomnień i rodzinnego ciepła, zostaje zagrożony wyburzeniem. Kelly i Forest muszą połączyć siły, by go ocalić… i przy okazji odkryć, co naprawdę w życiu liczy się najbardziej. 🎄💞
Choć „Białe Święta” ma wszystkie elementy klasycznego filmu świątecznego — zimowy klimat, światełka, miłość i rodzinne wartości — efekt końcowy niestety nie zachwyca. Fabuła jest przewidywalna, chemia między bohaterami niemal nie istnieje, a niektóre sceny sprawiają wrażenie niezręcznych. Ratuje go jedynie malownicza sceneria pensjonatu i kilka ciepłych momentów, które potrafią na chwilę przywołać ducha świąt.
To film, który można włączyć w tle podczas ubierania choinki — ale nie oczekujcie magii czy uroku klasycznych świątecznych romansów.
Zobacz film na YT:









