Jak poznać opowieści rodzinne, o których nigdy nie słyszałeś? „Jak to wtedy było?” to nowa gra, w której babcia, dziadek, matka, ojciec, ale także dzieci i znajomi w przyjaznej atmosferze będą odkrywać i dzielić się rodzinnymi wspomnieniami. Gra zawiera karty z fotografiami retro, które w zabawny sposób, na zasadzie skojarzeń zachęcają do opowieści. To pierwszy etap gry – opowiadanie – ile można sobie przypomnieć spoglądając na zdjęcie? Niemal wszystko:)

W drugim etapie gry gracze odpowiadają na pytania, które są związane z opowieściami. Słuchałeś dobrze i możesz odpowiedzieć poprawnie? Jeśli tak, to poruszasz się do przodu na planszy. Zwycięzcą jest ten, kto najlepiej wszystko zapamięta i będzie pierwszy na mecie.
Ale to nie zwycięstwo jest w tej grze najważniejsze, a doświadczenia i przygody, o których usłyszysz. I uwierz mi, wiele opowieści babci, dziadka i twoich bliskich pozostaną w twojej pamięci jako piękne wspomnienia.

„Jak to wtedy było?” Jest wyjątkową grą, która łączy pokolenia i w przyjemny sposób, pomaga trenować pamięć.
Gra jest przeznaczona dla 2-12 graczy od 6 do 120 lat,
Czas gry to 45-90 minut,
Gra zawiera dużą planszę, karty z retro zdjęciami, karty z pytaniami i 12 drewnianych pionków.











Niesamowicie przydatny materiał do codziennych wyborów. Prosty język i zero lania wody – lubię to najbardziej. Małe zmiany mają wielką moc, a tu jest tego świetny przykład.
Zabrałam z tego tekstu kilka prostych kroków, które mogę wdrożyć od razu. Bez presji na doskonałość i wielkie plany. To dla mnie ogromna ulga.
Dobrze, że mówisz o tym bez lukru – realistycznie, ale nadal z nadzieją. Taki ton rozmowy pomaga odpuścić presję i skupić się na małych krokach. Dziękuję za tę perspektywę.
Podoba mi się, że zostawiasz przestrzeń na własne tempo i potrzeby. To pomaga budować trwałe nawyki, a nie chwilowe zrywy. Bardzo wspierające podejście.
Bardzo podoba mi się, jak klarownie wyjaśniasz temat. To naprawdę pomaga poukładać sobie w głowie codzienne wybory. Dzięki temu łatwiej ruszyć z miejsca bez poczucia przytłoczenia.
Pięknie piszesz o ważnych sprawach w prosty sposób. Dajesz przestrzeń na bycie sobą, bez presji i porównań. Takie treści naprawdę wzmacniają.
Dziękuję za ten materiał – bez moralizowania, za to z uważnością i spokojem. Niby drobne rzeczy, a zmieniają sposób patrzenia na siebie. O takie treści warto dbać.