Osoby wynajmujące mieszkanie w dużych miastach, często już podczas rozmowy telefonicznej pytają o to, czy mieszkanie ogrzewane jest z pomocą takich produktów jak popularne piece gazowe. Nie ma nic w tym dziwnego, ponieważ przy wynajmowaniu dużego lokalu o powierzchni między 45-70 m2, rachunki są w stanie osiągnąć niebagatelne kwoty w sezonie grzewczym.
Czy naprawdę jest się czego obawiać? Czy rachunki za gaz są wtedy tak wysokie, że już wcześniej trzeba zacząć odkładać pieniądze? Większość obaw bierze się z dwóch powodów, o których postaramy się powiedzieć wszystko w kilku słowach.
Piece gazowe i niska jakość lub stare wyposażenie
Jeszcze kilka lat temu, mało kto w ogóle interesował się ekologią i wybierał wyposażenie swojego mieszkania pod kątem zużywalnych źródeł energii. Niestety, elementy wyposażenia z tamtej epoki, w dalszym ciągu są dostępne w wielu domach i mieszkaniach, które dostępne są na rynku nieruchomości.
Piece gazowe, które obecnie znajdują się w obiektach do wynajęcia, posiadają znacznie większą wydajność, a co za tym idzie, spalają dużo mniej paliwa, by zagwarantować wszystkim mieszkańcom ciepło w pomieszczeniach. Są oczywiście dużo droższe, jednak nie jest to problem najemców, tylko administratorów lub właścicieli mieszkania, którym powinno zależeć na znalezieniu odpowiedniego klienta i utrzymaniu go przez jak najdłuższy okres czasu.

Czy to znaczy, że rachunki będą tak niskie, jak w przypadku ogrzewania miejskiego?
Chociaż może się tak wydawać, to ogrzewanie miejskie wcale nie należy do najtańszych, jeśli w mieszkaniu zostały źle rozmieszczone grzejniki. Często sezon grzewczy jest dużym zaskoczeniem dla najemców, którzy muszą szukać szybko oszczędności, by móc zapłacić za rachunki.
Załóżmy prostą sytuację. Mamy dostępne 3 mieszkania, o tej samej powierzchni (np. 60 m2). W dwóch wykorzystano piece gazowe, w tym jeden jest starej generacji, natomiast drugi nowej. W trzecim mieszkaniu jest ogrzewanie miejskie, które rzekomo charakteryzuje się najlepszym rozwiązaniem dla najemców. W pierwszych przypadkach ogrzewanie zostało przez domowników włączone miesiąc wcześniej, ze względu niskich temperatur w październiku, w drugim mieszkańcy muszą marznąć. W mieszkaniu ze starym piecem gazowym, rachunki za gaz wynosiły od 300 do 350 złotych za miesiąc, w lokalu z nowym modelem rachunki uplasowały się na poziomie 150-250 złotych za miesiąc, natomiast w mieszkaniu z ogrzewaniem miejskim – 80-100 zł za miesiąc.
Czy różnica jest naprawdę tak duża? Są to oczywiście jedynie przykładowe kwoty, którymi nie wolno się sugerować.










Uwielbiam takie podejście – normalizujące, a jednocześnie zachęcające do działania. Czuję się zaopiekowana i mniej sama z tym tematem. To działa lepiej niż wielkie rewolucje.
Dużo w tym praktyczności i życiowego rozsądku. Nawet jeśli znam część zasad, to sposób podania sprawia, że chce się spróbować jeszcze raz. To dla mnie bardzo wspierające.
Świetny tekst – czyta się lekko, a jednak zostaje w głowie na dłużej. Bardzo doceniam praktyczne spojrzenie bez zbędnego patosu. Po lekturze mam ochotę zrobić mały krok już dziś.
Dziękuję za ten materiał – bez moralizowania, za to z uważnością i spokojem. Niby drobne rzeczy, a zmieniają sposób patrzenia na siebie. O takie treści warto dbać.
Dużo tu konkretów, ale w bardzo ciepłej formie. To sprawia, że łatwiej przyjąć zmiany i nie bać się potknięć. Dziękuję, tego dziś potrzebowałam.
Bardzo podoba mi się, jak klarownie wyjaśniasz temat. To naprawdę pomaga poukładać sobie w głowie codzienne wybory. Dzięki temu łatwiej ruszyć z miejsca bez poczucia przytłoczenia.
To dokładnie ten balans, którego szukam: teoria podana w praktyczny sposób. Dzięki temu czuję, że dam radę zrobić pierwszy krok. Zapisuję w planerze i wracam.
Czuć w tym tekście doświadczenie i empatię. Proste wskazówki, a robią taką różnicę w codzienności. Jutro testuję i sprawdzam, jak się z tym poczuję.