Lubię książki trzymające w napięciu. Paulinę Świst już jakiś czas temu polecała mi znajoma, ale jakoś nigdy nie mogłam się zabrać za jej książki, bo miałam na liście inne pozycje. W końcu od wspomnianej wcześniej koleżanki dostałam Komisarza w prezencie.

Może to wydać się głupie, ale ważna jest dla mnie okładka książki. Ta przykuła mój wzrok i od razu rozbudziła ciekawość. Ciemne kolory dodawały tylko tajemniczości i wzbudzały większą ciekawość.

Zawsze czytam też opis książki, który jest zamieszczony na samym końcu. Przyznaję, że ten mi się spodobał i dodatkowo zapowiedział bardzo ciekawą akcję z wieloma zagadkami. Czyli to co lubię najbardziej w książkach.

Ostatnio jestem na etapie książek napisanych prostym językiem i bardzo ważne jest dla mnie by książkę czytało się szybko, język był łatwy, ale nie prymitywny. Tutaj znalazłam takie połączenie. Paulina Świst pisze bardzo ciekawym językiem, który pozwala na szybkie pochłonięcie akcji i bardzo ciężko jest się od tej lektury oderwać. Bez wątpienia jest to idealna książka na kilka wieczorów.

Lubię kiedy książka ma ciekawie przedstawionych bohaterów. W tej książkę spodobała mi się postać Zuzanny Kadziewicz. Jak na swój wiek wydaje się być bardzo niedojrzała i dziecinna. Z drugiej strony bardzo dobrze radzi sobie w swojej pracy jako pedagog. Zdaje sobie sprawę z tego, że jej praca jest jej pasją i pracuje nie dlatego, że musi, ale dlatego, że chce. Ma bardzo bogatego ojca, który stara się stworzyć dla niej jak najlepsze życie. Z tego też powodu Zuzanna bez jego mentalnej pomocy bardzo słabo radzi sobie w codziennym życiu. Nasza bohaterka jest kobietą o czystym i dobrym sercu. W książce ścieżki jej życia zaczęły przeplatać się z drogą mężczyzny, który bardzo ją fascynował. Głównie dlatego, że mogła przy nim czuć się kobieco i zwyczajnie. Radosław, bo tak nazywał się ten mężczyzna należał do gatunku dobrze wychowanych dżentelmenów, do tego był zniewalająco przystojny i zamożny. Ta książka mogłaby być bardzo dobrym romansem gdyby nie fakt, że Radek zaczął spotykać się z Zuzanną z powodu jej ojca, który był zamieszany w nielegalne sprowadzanie dziewczyn z Ukrainy do domów publicznych.

Zadaniem Radosławo było pokazanie kto zajmuje się tym handlem. Sama postać ojca Zuzanny, czyli Antonii Kadziewicz, pokazuje, że w życiu czasem trzeba wybrać coś co nie do końca jest zgodne z naszym sumieniem, a jednocześnie pomoże nam wydostać się z kłopotów. Ten bohater w pewnym momencie swojego życia musiał podjąć grę na dwa fronty.

Dla mnie dużym plusem tej książki jest fakt, że wszystko dzieje się w Gliwicach. Znam trochę to miasto i wiele miejsc mogłam sobie z łatwością przypomnieć. W książce jest wiele niespodziewanych zwrotów akcji, co czyni ją jeszcze bardziej ciekawą. Sama dużo czytam tego typu książek i raczej ciężko jest mnie zaskoczyć ciekawą fabułą. Paulina Świst tego dokonała, więc polecam tą książkę także wymagającym czytelnikom.

 

Podobne wpisy:

Wybrane dla Ciebie

Jej pierwsza powieść, „Prokurator”, w trzy miesiące rozeszła się w nakładzie 55 tysięcy egzemplarzy, spotykając się z entuzjastycznym przyjęciem czytelników.